Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Włosy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Włosy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 września 2013

Olejek łopianowy z dodatkiem olejku z kiełków pszenicy i jojoby

Olejek łopianowy z dodatkiem olejku z kiełków pszenicy i jojoby
Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam kolejny naturalny kosmetyk, który wygrałam razem z łopianową maską do włosów w konkursie organizowanym przez sklep bioema.pl. Jest to również produkt przeznaczony do pielęgnacji włosów, a mianowicie olejek łopianowy z dodatkiem olejku z kiełków pszenicy i jojoby. Jakich efektów możemy się spodziewać po jego zastosowaniu? Olejek ten stanowi naturalny multiwitaminowy preparat zawierający optymalny zestaw witamin, soli mineralnych i kwasów, dzięki temu w krótkim czasie skutecznie rozwiązuje problemy skóry głowy oraz włosów. Szczególnie jest polecany do stosowania przy łamliwości włosów, utracie elastyczności oraz wypadaniu. A także przy łupieżu i nadmiernym wysuszeniu skóry głowy.


Bardzo się ucieszyłam, gdy dowiedziałam się, że będę miała okazję przetestować ten olejek na swoich włosach. Więc, jak tylko go dostałam, od razu zaczęłam używać ;) Olejek łopianowy stosuje się tylko raz na tydzień, przed umyciem głowy i ja tak właśnie go używałam. Nie sprawia wrażenia ciężkiego, tłustego oleju, jest raczej lekki, a towarzyszy mu delikatny i przyjemny zapach. Łatwo się go zmywa. Olejek nie przyśpiesza przetłuszczania włosów. Jak wcześniej napisałam jest także przeznaczony do stosowania przy wypadających włosach, jednak producent uprzedza o konieczności regularnego stosowania i efektach widocznych dopiero po 6 miesiącach. Czyli wszystko jeszcze przede mną ;) Oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie podzieliła się nim z moją siostrą. Jej włosy wymagają zdecydowanie intensywniejszej pielęgnacji od moich. Z tego też względu uznałam, że w teście kosmetyku do włosów będzie ona lepszym królikiem doświadczalnym ;)
Po pięciu tygodniach testu, po szóstym olejowaniu włosów zauważyłam poprawę w ich wyglądzie. Są na pewno lepiej nawilżone, mają więcej blasku i są bardzo miękkie w dotyku. Mam wrażenie, że olejek łopianowy świetnie poradził sobie z rozdwojonymi końcówkami. To chyba największy problem moich włosów "katowanych" codziennym prostowaniem :) I z tej poprawy jestem najbardziej zadowolona. Moja siostra za to zdecydowanie potrzebuje dłuższej kuracji lub częstszej aplikacji, chociaż już widać pierwsze oznaki poprawy w wyglądzie i dotyku jej włosów. Są mniej "sianowate", szczególnie końcówki które wcześniej wręcz błagały o podcięcie :P Jestem pewna, że dłuższe i częstsze stosowanie olejku przyniesie świetne rezultaty i pomoże jej wytrwać w zapuszczaniu ładnych, zdrowo wyglądających włosów. Ja już pokochałam ten olejek :) Jest skuteczny i w 100% naturalny.

Skład: Olus (olej roślinny), Arctium Lappa (olej łopianowy), Buxus Chinensis (olej jojoba), Triticum Vulgare (olej z kiełków pszenicy).

Zero ściemy, świetne działanie, jak dla mnie udany naturalny kosmetyk. Warto wypróbować! :))

                                                     Fleurr

niedziela, 15 września 2013

Dove Daily Care 2w1

 Dove Daily Care 2w1
Cześć! Jestem ostatnio jakaś przybita i nie mam na nic ochoty. To chyba wina zbliżającej się jesieni i zimy. Brakuje mi słońca. Na domiar złego, czekam aż mój promotor zatwierdzi mi pracę i będę mogła się w końcu obronić.
A dzisiaj przychodzę do Was z recenzją całkiem zwykłego szamponu Dove Daily Care 2w1, który często kupuje moja mama i którego mi zdarza się używać w trakcie czekania na przesyłkę kolejnego zamówionego naturalnego szamponu ;)
Dove zachwala swój produkt tym, że chroni włosy przed codziennymi zniszczeniami - dziwnie to brzmi ;P. Zaawansowana regenerująca technologia Dove zawiera Micro Moisture Serum, które pokrywa włókna włosów warstwą ochronną, zapewniając im delikatną ochronę przed oddziaływaniem czynników zewnętrznych. Wygodna formuła 2w1 oczyszcza i pielęgnuje włosy, nie powodując ich obciążania. Pozostawia włosy odpowiednio zabezpieczone, wyraźnie zdrowsze i piękne.


No ale przejdźmy do mojej opinii :) Ostatnio zrobiłam się (niestety) znowu bardzo wygodna (leniwa) i przychylniejszym okiem spoglądam na produkty 2w1. W tym czasie moja odżywka i maska nie mają wyjścia i muszą przetrwać jakoś ten kryzys ;). Z Dove jedno nałożenie i spłukanie całkowicie mi wystarcza. Jego konsystencja jest gęstą i przyjemnie kremowa. Niestety jego zapach mi nie odpowiada. Jest zdecydowanie za bardzo perfumowany, czuć nieprzyjemną sztuczność. I to jest jedna z wielu rzeczy jakiej nie lubię w zwykłych, drogeryjnych kosmetykach! Szampon łatwo rozprowadza się po włosach i oczywiście, dzięki SLS idealnie się pieni! Odżywka, która jest w szamponie chyba dobrze działa, bo z rozczesywaniem moich farbowanych włosów, nie mam zbyt dużych problemów.

Cena to 13 zł za 350 ml

Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium chloride, Parfum, Glycol Distearate, Glycerin, Dimethiconol, Carbomer, Sodium hydroxide, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, DMDM Hydantoin, Sodium benzoate, TEA-Dodecylbenzenesulfonate, PPG-12, Citric acid, Disodium EDTA, PEG-45M, Mica, TEA-Sulfate, Triethanolamine, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Amyl Cinnamal, Benzyl alcohol, Benzyl Salicylate, Butylphenyl, Methylpropional, Citronellol, Hexyl Cinnamal, Hydroxycitronellal, Limonene, Linalool, CI 15985, CI 19140, CI 77891.

Skład razi w oczy, przez dużą ilość szkodliwej chemii. W moim domu, właściwie tylko ja staram się kupować naturalne kosmetyki. A szkoda, bo jak to w życiu bywa, (w huśtawce nastrojów i przypływach zniechęcenia do wszystkiego) zdarza mi się zwlekać z zakupami i potem muszę używać tego, co jest pod ręką.


                                                     Fleurr

sobota, 31 sierpnia 2013

Receptura Babuszki Agafii na mocne włosy - Łopianowa maska

Receptura Babuszki Agafii na mocne włosy - Łopianowa maska
Łopianowa maska do włosów rosyjskiej firmy "OOO Pierwoje Reshenie", trafiła w moje ręce jako nagroda w konkursie organizowanym przez sklep z naturalnymi, ekologicznymi i organicznymi kosmetykami - bioema.pl. Nie zwlekając z rozpoczęciem jej stosowania, już dziś mogę podzielić się z Wami moją opinią.
Według producenta zawarty w masce olej łopianowy, który jest niezastąpionym środkiem w pielęgnacji włosów, posiada silne działanie regenerujące, sprzyja wzmocnieniu struktury włosów, zapobiegając ich łamliwości i przesuszeniu. Natomiast otręby owsiane odżywiają uszkodzone włosy przywracając im siłę i elastyczność.


Bardzo podoba mi się opakowanie maski, którego wygląd sprawia, że kosmetyk odruchowo kojarzy mi się z naturalnym, domowym wyrobem. Dobrze więc współgra z nazwą własną linii kosmetyków, czyli z "Recepturami Babuszki Agafii". W jakimś stopniu na pewno wpływa to na to, że chętniej po nią sięgam :)
Po odkręceniu wieczka, z kosmetyku wydobywa się delikatny i  bardzo przyjemny zapach, który na szczęście nie razi sztucznością. Mi kojarzy się po prostu z przyrodą.
Maskę nakładam na włosy zaraz po ich umyciu, gdy są jeszcze wilgotne. Konsystencja maski jest bardzo lejąca się. To trochę utrudnia jej odpowiednie nabranie na dłoń, więc czynność tę trzeba powtórzyć kilka razy. Producent zaleca spłukanie jej po
1-2 minutach od nałożenia. Według mnie zrobił to tylko po to, by nie zrazić do kosmetyku klientów, którym wszędzie się śpieszy i dla których 5 minut z maską na włosach to cała wieczność ;)
Po użyciu maski włosy stają się miękkie w dotyku, dobrze odżywione, nawilżone i rozczesują się z dziecinną łatwością. Nie zauważyłam ich obciążenia ani przyśpieszonego przetłuszczania. Jestem więc z niej bardzo zadowolona i naprawdę cieszę się, że miałam okazję ją wypróbować. W przyszłości planuję zakup maski drożdżowej na porost włosów oraz jajecznej, która odżywia i regeneruje zniszczone włosy. Tą akurat chętnie sprezentuję mojej siostrze :)


Niestety na opakowaniu nie ma żadnej informacji, żadnego znaku czy certyfikatu, który dałby mi 100% pewność, że składniki kosmetyku oraz sam produkt we wszystkich fazach produkcji nie były testowane na zwierzętach. Wiem, jednak, że część kosmetyków spod marki "Receptury Babuszki Agafii" certyfikowana jest znakiem ICEA. Napisałam e-maila w tej sprawie do producenta i czekam na odpowiedź.

Cena to 15 zł za 300 ml (dostępna w sklepie bioema.pl)

Skład: Aqua with infusions of: Avena Sativa Oat, Betula Alba Juice, enriched by extracts: Salvia Officinalis, Rubus Chamaemorus, Rhodiola Rosea, Cetrimonium Chloride, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Guar Gum, cold pressed oils: Arctium Lappa Seed Oil, Ribes Nigrum Seed Oil, Linum Usitassimum Seed Oil, Pyridoxine, Panthenol, Niacinamide, Citric Acid, Parfum, Benzoic Acid, Sorbic Acid.

Jak widzicie skład maski jest rewelacyjny! Jest to w 100% naturalny kosmetyk, co przy tak niskiej cenie jeszcze bardziej zachęca mnie do jego stosowania.

                                                     Fleurr

piątek, 12 kwietnia 2013

bestseller marki Olivaloe - maska do włosów

bestseller marki Olivaloe - maska do włosów
Dzisiaj chciałabym pozachwycać się kolejnym dobrym kosmetykiem :) Myślę, że minęło wystarczająco dużo czasu bym mogła przedstawić Wam moje zdanie na temat bestsellera marki Olivaloe, a mianowicie maski do włosów z organiczną oliwą z oliwek i organicznym aloesem, którą kupiłam w sklepie kreta24.pl. (więcej informacji znajdziecie w poście z 24 marca). 

Odżywka ta głęboko odżywia i nawilża włosy. Zawiera prowitaminę B5 i ekstrakt z żeń-szenia, które wzmacniają włosy i jednocześnie zapobiegają ich uszkodzeniom i rozdwajaniom. Keratynowe składniki pochodne przenikają włosy, nawilżając je od wewnątrz. Organiczny aloes wraz z białkiem pszenicy w wyjątkowy sposób wygładza włosy, nadając im objętość i blask. Natomiast organiczny olej z oliwek odżywia i wzmacnia kruche włosy, powodując,że są one jedwabiste w dotyku, jednocześnie wygładzając je.


Pierwsze co przychodzi mi na myśl, to to, że maska jest super wydajna. Używam ją od miesiąca i to prawie codziennie i jak widać na zdjęciu bardzo mało jej ubyło. Jej zapach jest bardzo delikatny. Mi kojarzy się z przyrodą i słońcem ;) Konsystencja maski jest gęsta, a jej kolor to bardzo jaśniutka zieleń (na zdjęciu chyba da się to zauważyć). Opakowanie w użytkowaniu jest bardzo wygodne, wystarczy odkręcić wieczko i możemy nabrać maskę na palce dłoni w ilości takiej, jaką chcemy. 

Z efektu jestem bardzo zadowolona. Po raz pierwszy moje włosy są na co dzień tak bardzo miękkie i gładkie w dotyku. Sama ostatnio się nimi zachwycałam i cały czas dotykałam ;D Końcówki przestały się prawie całkowicie rozdwajać i co najważniejsze i najbardziej zaskakujące dla mnie, włosy przestały mi się tak szybko przetłuszczać jak do tej pory. Zawsze myłam włosy codziennie, a teraz mogę myć je co drugi dzień i nie czuję się z tym źle. Tak więc z tego powodu NAJWIĘKSZY PLUS! :) 

Nie dziwię się więc, że ten kosmetyk jest tak chętnie kupowany. Uważam wręcz, że wszystkie Włosomaniaczki i nie tylko powinny mieć taką maskę u siebie w łazience ;) U mnie na pewno zagości na stałe. Tak więc z czystym sumieniem polecam!


W składzie nie znajdziemy nic niepokojącego :)) 
Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloridae, Cetrimonium Chloridae, Stearyl Stearate, Glyceryl Stearate, Glyceryn vegetable, Amodimethicone, Trideceth-12, Parfum, Phenyl Trimethicone, Hydrolyzed Wheat Protein, Isopropyl Myristate, Niacinamide, Quaternium 80, Tocopheryl Acetate, Phenoxyethanol, Hydrolyzed Keratin, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Benzophenone 4, Panax Ginseng Root (Ginseng) Extract, Aloe Vera Barbandensis Powdre, Citric Acid, Cl 42090, Cl 19140.

Cena to 39,00 zł za opakowanie 200 ml. 


Na koniec, myślę że miła niespodzianka, o której wcześniej Wam pisałam!
Razem z firmą kreta24, przygotowałam dla Was rabat w wysokości 20% na produkty Olivaloe! Wszystkich bardzo serdecznie zapraszam do zakupów :)




                                                     Fleurr  


sobota, 23 marca 2013

pielęgnacja włosów + liebster blog award

pielęgnacja włosów + liebster blog award
Nigdy nie przywiązywałam zbyt dużej uwagi do pielęgnacji moich włosów. Zawsze standardowo był szampon i odżywka. Żadnej z tych rzeczy nie mogło zabraknąć przy myciu moich włosów, a czynność tę wykonuję codziennie. Bardzo szybko mi się przetłuszczają, ale takie codzienne mycie włosów w ogóle mi nie przeszkadza. Chyba, że muszę rano wcześnie wstać. Wtedy trochę jest to uciążliwe, ale ja się już przyzwyczaiłam.
Jak na razie używam szampon i odżywkę z Timotei. Ostatnio miałam oba kosmetyki z Garniera, ale ta firma u mnie nie zdała egzaminu. Włosy miałam poplątane, ciężko było mi je rozczesać i w dodatku wydawały się suche. Timotei nie ma idealnego składu, ale służy mi o wiele lepiej.


Jako, że mam włosy blond wybrałam do ich pielęgnacji wersję Złociste Refleksy. Opakowanie kosmetyków jest bardzo estetycznie i wygodne, zawartość łatwo nabiera się na dłoń. Nigdy nie miałam problemu z ich otwarciem, i wylewa się ich tyle, ile chcemy. Przy końcówce szamponu, czy odżywce (a przede wszystkim przy tej drugiej) trzeba się trochę natrudzić, żeby wydobyć zawartość na dłoń, a mianowicie mocno przyciskać.
Nie muszę także dużo nabierać szamponu, żeby powstała ładna piana. Przy produktach Garniera, zawsze miałam problem z odpowiednim pienieniem się i używałam go więcej, przez co był mało wydajny. Z Timotei już takich problemów nie mam. Po zmyciu szamponu nakładam odżywkę. Jej także wiele nie potrzebuję. Po nałożeniu czuję, że moje włosy robią się powoli gładkie i w ogóle mi się nie plączą. Odczekuje jakieś 3 - 4 minuty i spłukuję. 
Podczas rozczesywania, grzebień łatwo przechodzi przez kosmyki moich włosów, dzięki czemu zostaje ich więcej na głowie niż na grzebieniu :) I jest to dla mnie zdecydowanie największy plus! 



Producent zapewnia, że szampon rozjaśnia włosy i nadaje im złote refleksy. I faktycznie w konsystencji szamponu widać złociste drobinki, jednak nie powoduje on zauważalnego rozjaśnienia włosów, ani też nie pojawiły się u mnie złote refleksy. Szkoda, lecz mi to właściwie tak bardzo nie przeszkadza. 
Za to denerwuje mnie to, że na opakowaniu producent podaje, że są to kosmetyki super naturalne, bez parabenów itp. A to oczywiście nieprawda. Jest to zwykły chwyt marketingowy. No cóż, w takim razie pomimo ich niewątpliwych zalet, powoli będę się rozglądała za naturalnym szamponem i odżywką. 

Szampon (400 ml) - 11,50 zł 
Odżywka (200 ml) - 8,50 zł
                                                                     
*******


Zostałam nominowana przez blog "Z mojego punktu widzenia" do odpowiedzi na kilka pytań. Mam nadzieję, że Was nie zanudzę ;)


1. Jaki jest Twój ulubiony zapach?
Hmmm, chyba nie mam ulubionego. Aktualnie mam perfumy Beyonce i one mi się bardzo podobają. Są delikatne.
2. Bez czego nie wyjdziesz z domu?
Bez lusterka, grzebienia, korektora i chusteczek. A i jeszcze nie ruszam się nigdzie bez telefonu ;)
3. Książka czy film?
Książka! Uwielbiam książki Nicholasa Sparksa.
4. Planowanie czy spontaniczne działanie?
Fajnie zrobić coś spontanicznie, wiadomo że wtedy najlepiej wychodzi. Ale lubię także planować, bo wiem że mam na co czekać ;) 
5. Jakie są dla Ciebie najbardziej stresujące sytuacje?
Wystąpienia publiczne! Bardzo tego nie lubię, wszystko mi się zawsze miesza :( A kiedyś chciałam zostać aktorką :D
6. Jak lubisz spędzać wolny czas?
Uwielbiam chodzić do kina z chłopakiem lub na jakieś spacery razem. 
7. Domatorka czy imprezowiczka?
Domatorka! Kiedyś uwielbiałam imprezować, było mnie wszędzie pełno. Ale lata robią swoje (23) i już mi się nie chce. Wolę siedzieć w domu ;)
8. Makijaż wykonujesz codziennie czy okazjonalnie?
Codziennie. Ale jest to zazwyczaj bardzo delikatny makijaż. A ostatnio, jak wyszłam na uczelnie bez makijażu, to ludzie nawet nie zauważyli, że go nie mam ;)
9. Zdrowe jedzenie czy fast foody?
Zdrowe jedzenie. Teraz już mnie na pewno w KFC czy w McDonaldzie nie spotkacie. Chyba, że po McFlurry. Te lody są przepyszne!
10. Szybki prysznic czy kąpiel w wannie?
Jak się rano spieszę to szybki prysznic, ale jak mam dużo czasu to oczywiście kąpiel w wannie z dużą ilością piany :D
11. Jakich cech charakteru nie lubisz u ludzi? 
Obrażalstwa. Moja mama i siostra często się obrażają. Strasznie mnie to wkurza :D

Ok, to już wszystkie pytania. Miłego i słonecznego dnia! :*


                                                     Fleurr 
Copyright © 2016 bazylove , Blogger